Ostatnie pozdrowienia z Paryża...

Wiem, że za oknem leży śnieg, ale ja chciałabym wrócić wspomnieniami do mojej listopadowej wizyty w Paryżu.

Ostatnio miała miejsce premiera słodkiego wideoklipu, który dzięki Studio Dwie Szopy, udało się nagrać na miejscu. Stylizacja jaką miałam na sobie miała jak najbardziej przypominać "parisian style". Udało się! Gdy szło ulicami słyszałam komentarze polskich turystów: "Zobacz jaka śliczna paryżanka"!


płaszcz: Zara, koszula: Rinascimento, buty: Bata, beret: Tonak, pończochy: Nylonessa, torebka: sh
Oglądamy: W kolejnym poście coś na zimę...

10 komentarzy:

  1. 1. jeszcze bagietki brakuje ;)
    2. chciałbym robić zdjęcia w tym miejscu, to ta osoba w 0:48
    3. co to za nylony?
    4. w 1:54 oczekiwałbym karambolu na tym rondzie pod łukiem t.
    5. w 2:30 ciekawa metafora - Wenus na Polach Marsowych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjny zestaw - Paryżanka jak malowana!

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyjemnie się oglądało. ahh Sama byłam tam rok temu. ; )

    OdpowiedzUsuń
  4. Super stylizacja, bardzo mi się podoba!!! Obserwuję i zapraszam do mnie:-)

    OdpowiedzUsuń