Jekaterina Iwanowna

Dziś przedstawiam rosyjskie wydanie rody retro. Obok przepięknego płaszcza w intensywnie czerwonym kolorze nie można przejść obojętnie! Wyprodukowany w Niemczech, charakteryzuje się trapezową linią, bardzo typową dla lat pięćdziesiątych. Na głowie mam toczek z norek, który układa się niemal jak korona. Buty, prezentowane już na blogu, skórzane od polskiego producenta - Baldaccini. Torebka, z jednego z moich ulubionych sklepów on-line, Retro Club. Rękawiczki skórzane H&M.


Today I present the Russian retro. The beautiful mantle, in intensive red color, can not be ignored! Manufactured in Germany, has a trapezoidal line, very typical for the fifties. On the head, I have a mink toque, which looks almost like a crown. Leather boots, already presented on the blog, from the Polish manufacturer - Baldaccini. Purse, from one of my favorite online stores, Retro Club. Leather gloves, H&M.






23 komentarze:

  1. Piękna i dostojna:-) Bardzo lubię Ciebie w czerwieni:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialnie - szalenie mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacyjny płaszcz!!:)
    i zawsze pożądana czerwień!

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak,czerwień to Twój kolor!

    OdpowiedzUsuń
  5. jaki słodki ten płaszczyk! <3

    chinchilla-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Płaszcz rzeczywiście robi wrażenie. Kolor pięknie pasuje do twojej południowej urody, cudo.

    OdpowiedzUsuń
  7. szkoda tych norek...ale ogólnie ok

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie i dystyngowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chodzisz tak ubrana na co dzień? Pełna stylizacja w stylu retro? Czy raczej są to tylko zestawy "od święta"? (Uważam, że to wygląda super, nie mniej jednak myślę, że trzeba mieć trochę odwagi wyjść tak ubraną dziś na miasto.)

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimie, chodzę tak na co dzień. Nie wydaje mi się, żebym jakoś bardzo się wyróżniała, może to kwestia przyzwyczajenia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ to raczej Jekaterina Nylonowna!!
    ra

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiem dlaczego ale chyba na tych zdjęciach lubię Cie najbardziej, czuć tu taki prawdziwy vintage, ten wspaniały klimat, który kocham. Wyglądasz tu niezwykle konieco i elegancko i szaleję za tymi butami:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie brzydzilas sie ubrac na glowe kawalkow martwych zwierzat ?
    Jestem w stanie zrozumiec testowanie na zwierzetach lekow, bo to ma na celu pomoc ludziom. Jestem w stanie zrozumiec jedzenie miesa, ale kompletnie nie miesci mi sie w glowie, jak kobiety z czystym sumieniem moga ubrac sie w futro lub futrzane akcesoria. Nienawidze za to mody, ze nawet ona posluguje sie przemoca.

    Poza tym ( wiem, ze jest to oczywiscie Twoja sprawa, ale dajac mozliwosc komentowania, moge wyrazic tutaj swoja opinie) brzydko wygladasz w tych ubraniach. Jestes mloda osoba, a ubierasz sie podobnie, jak moja babcia. Uwazam, ze te ubrania sa ladne i wygladaja elegancko, ale na starszych kobietach. Przeciez mozna byc pin up, ale nosic przy tym ubrania, dzieki ktorym zachowujemy mlodosc, na dowod wystarczy zajrzec tutaj : pin-upowo.blogspot.com
    Do tego zestawu brakuje Ci jeszcze jedynie siateczki zmarszczek i zylastych dloni. Propagujesz zachowywanie kobiecosci oraz elegancji, poniekad chodzi pewnie takze o seksapil. W tych zestawach, procz ponczoch nie ma nic seksownego, a na mysl przychodzi mi jedynie (kiedy patrze na te wszystkie zdjecia) zapach jakiegos bardzo starego domu, albo taki nieznosny zapach, jaki czasami panuje w lumpeksach. Twoje kolezanki, jak Wanilianna, czy Carrie, wygladaja bardzo seksownie, moze niech one dadza Tobie kilka wskazowek na tych Waszych spotkaniach ' Roku ponczoch nylonowych':)
    Pozdrawiam i zycze odmlodzenia! :) a takze mniej martwych zwierzat w Twojej szafie :)

    Luna

    OdpowiedzUsuń
  14. Droga Luno, dziękuję, ze chciało Ci się poświecić tyle czasu na komentowanie. Nie nie brzydzę się futer. Wręcz przeciwnie, jestem ich zwolenniczką. Sa naturalne, lekkie i niezwykle ciepłe. W jednym z postów wypowiadałam się na ten temat. Pochodzę z rodziny myśliwskiej i zostałam wychowana w przekonaniu, że to nic złego. W swojej kolekcji mam więcej takich ubrań.

    Jeśli chodzi o retro, nie każdemu musi się podobać i można mieć z tym różne skojarzenia. Nie uważam, żebym wyglądała staro. Wręcz przeciwnie, według mnie to mnie odmładza. Myślę też, że nie powinnaś porównywać stylu blogerek. Każda z nas jest inna, Rockagirl jest bardziej rockabilly. Dodam, że jestem od niej znacznie starsza i nie chciałabym w swoim wieku wyglądać jak 18 latka. Jeśli chodzi o zmarszczki to czekam na nie z utęsknieniem, dzięki nim widać, że się coś przeżyło. Nie dążę do wizerunku ala plastikowa lalka.

    Jeśli nie jesteś zwolenniczką noszenia futer to radzę tu nie zaglądać. W kolejnych postach trochę się ich pojawi.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Zawsze można nie oglądać i nie czytać tego, co sprawia psychiczny ból.

    OdpowiedzUsuń
  16. Luna, osobiście byłam przy robieniu zdjęć i uwierz mi, nie czułam, cytuję: "zapachu jakiegos bardzo starego domu, albo taki nieznosny zapach, jaki czasami panuje w lumpeksach"
    Bardzo lubię czytać komentarze pod zdjęciami i pozytywne i negatywne, bo to udowadnia, że ludzie są różni i kreuje niejednolite wyobrażenia na temat danego postu. Rozumiem pozytywne i negatywne opinie ale nie rozumiem obrażania, a sugerując, że te ubrania (przepraszam za kolokwializm) śmierdzą, to wybacz, ale Twoja opinia jest mierna!
    Caramel Cat

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nie napisalam nigdzie, ze smierdza, ale, ze takie jest moje skojarzenie. Po prostu przywoluja mi na mysl taki, a nie inny zapach. I to jest znaczaca roznica.
    Nic mi tutaj nie sprawia psychicznego bolu, drazni mnie jedynie krzywdzenie zwierzat. CZy Droga Pin up Candy zabilabys kilka norek wlasnymi rekoma?
    Luna

    ps: nie wiem ile masz lat, ale patrzac na zdjecia wygladasz na osobe ponizej 25.

    OdpowiedzUsuń
  18. Luna, dziękuję za komplement a propos wieku. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Luna - jestem wegetarianka, ale nie rozumiem obrzydzenia niektórych osób futrem czy skórą. Futra mi się nie podobają (mało kto nie wygląda w nim jak własna babcia), ale jako materiał są świetne, tak samo jak na razie żadna skóra ekologiczna nie da się nawet porównać do naturalnej. Nie jem mięsa, unikam skóry, bo taki jest mój wybór i nie chcę dokładać cierpienia zwierzętom, ale nie dlatego, że mnie to obrzydza. Nie rozumiem wyrzucania przez wegetarian-neofitów wszystkich skórzanych rzeczy.
    Zaś co do myśliwych - do pewnego stopnia to rozumiem, przyroda pewnie by się świetnie sama regulowała, gdybyśmy zrezygnowali z rolnictwa i przemysłu (a wtedy i tak musielibyśmy polować), dlatego łaskawszym okiem patrzę np. na futra z lisa, niż ze zwierząt hodowanych. Ale nadal to traktowanie zwierząt mnie odrzuca, a nie same futra, skóry czy mięso, które same w sobie przecież są czymś naturalnym.
    Pozdrawiam
    pinupgirl_dg

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak Cie spotkam to Ci to futro potraktuje zielonym sprayem prymitywna istoto. Takie matoły jak Ty przyczyniają się do śmierci niewinnych zwierząt,a argument,że należysz do rodziny myśliwskiej jest śmieszny. Wszystkich myśliwych wieszałbym za jaja, mam nadzieje,że ludzie się przebudzą i skończy się moda na barbarzyństwo.

    OdpowiedzUsuń
  21. VAI, jeśli potraktujesz jakąkolwiek z moich rzeczy sparyem to zostaniesz oskarżony o naruszenie nietykalności osobistej i skontaktuje się z Tobą mój prawnik. Poza tym zamieszczanie pogróżek jest karalne. Jeśli cokolwiek stanie się mi lub komukolwiek z mojej Rodziny to uwierz mi, że nie będę miała problemu aby Cię odnaleźć.

    OdpowiedzUsuń