Jedwabna baskinka / Silky peplum (basquine)*

Dziś prezentuję jedną z moich ulubionych sukienek. Została ona uszyta według mojego projektu, przez wspaniałą Sylwię z firmy SiSSey. Kreacja była przeznaczona na wesele jednaej z najbliższych mi osób, dlatego musiała być wyjątkowa. Wybrałam 100% jedwab, tkany dwoma różnymi nićmi. Niebieski i czerwony stworzyły niepowtarzalny duet, a materiał mieni się nawet w pochmurny dzień. Wydaje mi się, że podobnego materiału użyła Dita do swojej sukni ślubnej.

Sukienka charakteryzuje się baskinką, dzięki mojej Babci wiem, że taki fason był popularny w latach czterdziestych i pięćdziesiątych. Jedna z sukienek jaką nosiła moja Babcia miała odpinaną baskinkę, w ten sposób można było uzyskać dwie sukienki z jednej - sprytne!

Today I present one of my favorite dresses. It was sewn by Sylwia from  SiSSey company, according to my project. The dress was created for the wedding of one of the closest person to me, therefore, had to be unique. I chose 100% silk, weaved from two colours. Blue and red duo have created a unique set. The material sparkles, even on a cloudy day. It seems to me that Dita von Teese used similarone to her wedding gown.

Dress has a peplum, thanks to my grandmother, I know that this style was popular in the forties and fifties. One of the dresses my grandmother wore, had a removable peplum, this way she could get two dresses in one - clever!

* jeśli ktoś zna lepsze tłumaczenie słowa "baskinka" proszę o pomoc!

photos byWanilianna



źródło

10 komentarzy:

  1. Sukienka jest prześliczna a materiał rzeczywiście niezwykły - widziałam na własne oczy :)
    Ja znalazłam tłumaczenie: "basquine".

    A buciki są skórzane, od polskiego producenta a i cena niezła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jaka piękna! na pewno jej plusem może być to, że pokazać się w niej można nie tylko na imprezach typu sylwester, ale również na czymś lżejszym, można ja założyć do teatru czy na bal.

    OdpowiedzUsuń
  3. Baskinka po angielsku nazywana jest "peplum". Na pomysł z odpinaną wersją wpadłam też z moją mamą chyba dwa lata temu, przy okazji szycia złotej spódnicy.
    Sukienka i ty w niej wyglądacie pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam wyszperaną na ciuchach sukienkę dokładnie tej samej barwy i z tego też materiału, niestety psy mi zżarły tył i halkę no i wywaliłam ją...została mi podobna turkusowo-szmaragdowa ( brzmi jak tekst z Artrosis,heh).W tej 1 ,świętej pamięci nawet chadzałam przez jakiś czas na imprezy DI w Krk,co skutkowało kojarzeniem przez niektórych gotyckich stworków mnie właśnie po kolorze tej kiecki - 'o,Violet' :)Nawet nie wiedziałam,że Dita miała SŚ w tym kolorze *wzdycha*

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam baskinki:) Za Ditą von Teese nie przepadam (mało powiedziane;) ale czasem ma zabójcze stroje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Boska sukienka - kolor, materiał, krój... Wyglądasz bardzo szykownie.

    OdpowiedzUsuń
  7. piekna ta sukienusia! baskinka strasznie podkresla talie ;) nie mam zaufania do krawcowych, podobno dużo bardzo wychodzi nie tak jak ma. jak masz zaufaną krawcową to chyba inaczej. Szyję sukienkę u panny po matematyce, co mnie bardzo zdziwiło na początku, ale uznałąm, że zaryzykuje, mam nadzieje, ze wyjdzie tak dobrze jak u Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Panno Araven, gorąco polecam szycie na miarę. Nie znajdziesz w sklepach takich wzorów, a poza tym kto by chciał wyglądać jak większość osób na ulicy. Mam szczęście do krawcowej, szyje sukienki bez przymiarek i nigdy nie miałam żadnych problemów. Życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładne :)
    Po prostu ładne!

    OdpowiedzUsuń