Zlot amerykańskich samochodów Blik Custom + pas Wanilianna Greta Lingerie

W sobotę na warszawskich Bielanach odbył się zlot amerykańskich samochodów. Pomimo małej przestrzeni i "garażowego" charakteru, impreza wyglądała na sympatyczną. Największe zainteresowanie wzbudzał pokaz malowania samochodu. Niestety w natłoku innych obowiązków nie mogłam wziąć udziału w całości. 

Dla zainteresowanych, nie brałam też udziału w wyborze pin up girl. Nie było to spowodowane brakiem czasu, a informacją jaką organizator zamieścił na stronie imprezy na FB o tym, że dziewczyny zostały już wybrane. Takie ogłoszenie pojawiło się dzień przed imprezą... nie zostały również określone zasady oceny uczestniczek. Nie mam nic przeciwko koleżeńskiemu spotkaniu na piwo, ale nie ma też sensu ogłaszanie wyborów pin up girl, jeśli impreza ma służyć poklepaniu znajomych po plecach.

Razem z Carmel Cat bawiłam się tak:
















Na zlot założyłam pas Wanilianna z Greta Lingerie Store. Muszę przyznać, że jestem zaskoczona jego jakością. Wykonaniem nie odbiera od pasów Rago czy KMD, za to cena jest wyjątkowo konkurencyjna. Chyba w mojej szafie pojawi się kolekcja tych pasów, szczególnie że ich krój idealnie nadaje się na cieplejsze dni.



według Asi Golczewskiej

Co robiły dziewczyny pewnego poranka? Czytały gazetę, przechadzały się Krakowskim Przedmieściem, plotkowały, chichotały i prowokowały...

Wszystko uwieczniła na fotografiach wspaniała Asia Golczewska, której prace możecie oglądać na Golczewska Photography. Asia jest właścicielką genialnego, fotograficznego oka! Dzięki temu na zdjęciach zobaczycie nowe oblicze zespołu. Pomagała nam Dorota, której bardzo dziękujemy za profesjonalne blendowanie :-). Najlepszym podsumowaniem naszego spotkania jest fakt, że pani fotograf po sesji poszła kupić czerwoną szminkę...

Takich kolorów jeszcze nie widzieliście!






Pin Up Candy - "prowokacja" to jej drugie imię.





Kalendarz Coca-Coli

Za nami prawie połowa roku, a ja dopiero teraz prezentuję przepiękny kalendarz, który dostałam w prezencie od mojej przyjaciółki Marty. Kiedyś po przyjściu do pracy dostałam mały prezent:




Kalendarz wypełniony jest pięknymi reklamami Coca-Coli, zawiera tez dużo ciekawych informacji o historii firmy i produktów CC. Wspaniale zapisuje się w nim terminy sesji i występów :-).